POLITYCZNIE POPRAWNI, MORALNIE UPOŚLEDZENI

Hasło POLITICAL CORRECTNES nie zrodziło się tu, na punkowej scenie,
ani też w kampusach uniwersyteckich zachodu /gdzie narodziny PC
chce widzieć wielu socjologów/. Prawda jest bardziej brutalna, ter-
min politycznej poprawności, zręczny oręż NOWEJ LEWICY, pochodzi
wprost od jej inspiratorów, reżimowych przywódców wschodu, jak...
Mao.
Dopiero lata osiemdziesiąte, ich koniec i początek lat dziewiędzie-
siątych pozwoliły na utrwalenie się pojęcia stylu myślenia na 
zachodzie. Pod hasłami walki o prawa mniejszości i antyrasizmu kształ-
tował się nowy kodeks moralny, mający się stać nowym rodzajem wyjątko-
wo sprawnej CENZURY, być może groźniejszym od cenzury państwowej.
Państwo autorytarne nie daje możliwości wyboru, daje jednak satys-
fakcję z możliwości bycia "ponad", żadna bowiem siła nie jest w
stanie wedrzeć się do wnętrza człowieka. Polityczna poprawność jest
rodzajem autocenzury, w warunkach względnej wolności demokracji.
Sami zatem decydujemy się na rezygnację z wyrażania swych odczuć
wobec najgłębszych problemów naszego człowieczeństwa.
Autorytaryzm państwa narzuca nam sposób postrzegania rzeczywistości.
Kiedy negacja nie starcza budujemy świat wedle wyznawanych wartości.
W praktyce jednak, z czasem łapiemy się na powielanie zastanych form 
życia społecznego. Łatwiej jest wybrać jeden z istniejących już wzor-
ców moralnych, niż borykać się ciągle z problemem samookreślania.
Świat instytucjonalnej polityki ma dla nas przygotowane rozwiązania.
Partie polityczne, te z prawicy i te z lewicy, wszystkie one propo-
nują nam koncepcję świata opartego na transformacji problemów każ-
dego z nas na poziom walki między nimi samymi.

Problemy naszego życia najbliższe określeniu naszych moralnych po-
staw są jednocześnie najtrudniejszymi problemami dla świata polity-
ki. Wraca się do nich szczególnie łatwo w okresie przekształceń 
politycznych, na emocjach i uczuciach najlepiej zbija się bowiem 
kapitał konieczny do osiągnięcia władzy. Problemy wyznań religijnych
mniejszości seksualnych, praw zwierząt, to tematy którymi w warun-
kach istnienia stabilnego układu politycznego nie wielu chce się
zajmować. A jednak i ten okres staje się dogodnym momentem dla 
stworzenia przez wyspecjalizowane grupy społecznego nacisku obszer-
nego kanonu norm politycznej poprawności, które w istocie miesząc
w sobie wiele ważnych elementów życia moralnego, stały się z czasem 
ich wynaturzoną projekcją. Stało się bowiem tak, iż społeczeństwo 
XX-go wieku, miast sięgać do indywidualnych wyborów, stosuje się
raczej do norm strzeżonych przez wyspecjalizowane grupy, choć w 
istocie jest to rodzaj osłony, tym mocniejszej im bardziej absur-

  dalne są sprawowane terrorem wymagania. Masowa produkcja, sztuka
  /nie tylko ta POP/ celuje tu w swojej charakteryzacji na bezstron-
  ność. Świat pozbawiony indywidualnych wyborów, personalnego uczes-
  nictwa, z zablokowaną wrażliwością, to świat bezpiecznej, choć nie-
  prawdziwej, mdłej POPKULTURY. Miarą prawdziwości naszego życia jest
  własny wybór moralny, pozbawienie się go jest w istocie upośledze- 
  niem. Tak więc, tylko stałe zmaganie się z wyborem, może stać się
  rękomom naszej wolności.

  
    "Dzieło jest dotychczas w zaczątku, ale przecież się zaczęło.
    Długo jeszcze trzeba będzie czekać na całkowite zakończenie tego
    dzieła i wiele jeszcze nacierpi się ziemia, ale w końcu osiągniemy 
    nasz cel i będziemy cesarzami, i wówczas pomyślimy o powszechnym
    szczęściu ludzkości."
                          Fiodor Dostojewski "Bracia Karamazow"