Nie będziesz szedł sam ( wersja druga )

 

 

Nie ma początku i nie ma końca

Dopóki staję przeciw wszelkim formom zła

Nie gaśnie ogień, jest ciągła wiara

Nigdy nie będę szedł sam

Ciągle zadaję pytania:

Odpowiedzialność, miłość, pokój to droga

Nie pozwól zgubić jej w masie zawiści

Głupoty i kłamstw

Nigdy nie będziesz szła sama

Nigdy nie będziesz szedł sam



Zawsze istniał świat handlarzy, policjantów

Tylko ci popychają historię

Co stają przeciwko niej

Bunt to wieczne ścieranie się ze złem

Jeśli nie ma boga nie mów jestem ja

Niesprawiedliwość wywołuje cierpienie

Ziemia obiecana okaże się jałowa

Może wreszcie zrodzi się człowiek

Nigdy nie będziesz szła sama

Nigdy nie będziesz szedł sam

Wybieram Itakę wierną ziemię

Wystarczy chwast i gorzkie pożywienie